Archiwum kategoriikomiks
komiks Paweł on 03 sie 2008
U: ostatni z tłumaczy - lost in translation
Wszystko zaczęło się jak zwykle na Motywie Drogi. Łukasz zdegustowany poziomem tłumaczenia komiksu “Y: The Last Man” (”Y: Ostatni z mężczyzn”) napisał krytyczny tekst, gdzie wyraził bez ogródek swoje zdanie na temat pracy pana Krzysztofa Uliszewskiego. Ot, blogerskie prawo (dziennikarskie też). Łukasz całość napisał w tonie dość swobodnym, a my (czytelnicy) w tonie dość swobodnym komentowaliśmy. Nie obyło się bez paru wycieczek osobistych - rzecz tyleż naganna co nieunikniona w internecie. Po pewnym czasie okazało się, że jednak MD nie jest tylko blogaskiem dla krewnych i znajomych królika. Dotarł tam (z lekką pomocą Alei Komiksu) pan Krzysztof Uliszewski. Właściwie to dotarł mailowo do Łukasza, ustosunkowując się do zarzutów, także moich - stąd tekst numer dwa. Postanowiłem przenieść kawałek dyskusji tutaj. Od razu wyjaśniam czemu…
- żeby cementować komiksową blogosferę (czyt.: żeby potwierdzić tezę o kumplostwie czytelników MD i jego autorów)
- żaby odpowiedzieć na to, co do mnie napisano
- żeby uczynić zadość psychologicznie uwarunkowanej potrzebie przelewania swych wynurzeń nie tylko na strony kolegów, ale też swoją - takie towarzystwo wzajemnej adoracji
- i wreszcie żeby poinformować o sprawie ewentualnych komiksiarzy, którzy zajrzą tu, a nie na MD (/P/ ty naiwniaku)
(czyt.: nabić sobie popularność tanim kosztem)
Mam nadzieję, że ekipa MD nie weźmie mi tego za złe… Dorzucam jeszcze coś, co wydaje mi się niezbędne.
Oświadczenie
Panów Konrada H. i Łukasza B. nie znam osobiście i na oczy nie widziałem - nazwanie mnie kolegą to nadużycie, chyba że sami zainteresowani stwierdzą, że jest inaczej. Jestem czytelnikiem ich tekstów, bo są konkretniejsze niż 91% tekstów na portalach komiksowych. Jestem też fanem nieistniejącego już komiksu "ke?", który rysował Konrad. Z komentujących kojarzę też Gonza, bo był scenarzystą komiksu "ke?", a teraz jest autorem "Odmieńca". Reszty ekipy z komentarzy na MD nie znam w ogóle.
komiks Paweł on 02 sie 2008
Planetarne Autorytety: ofensywa lateksu

Z niedowierzaniem obserwuję polski rynek komiksowy, który od czasu upadku TM-Semic, ma jakiś problem i żadna seria o superbohaterach (zwanych pieszczotliwie lateksiarzami) nie potrafi się na nim dłużej utrzymać. Światełko pojawiło się przy okazji Dobrego Komiksu, ale mimo poparcia wielkiej korporacji całość skończyła się tak jak zawsze - spadek zainteresowania i przerwanie wydawanych serii w połowie. To samo spotkało Mandragorę - wydawnictwo o mało nie upadło. Byłem już pewny, że czas przestawić się na import i liczyć na ciągły spadek dolara… Na szczęście fanom peleryniarzy (kolejne pieszczotliwe określenie) na pomoc ruszyło Manzoku z seriami Authority i Planetary. Aczkolwiek, nie są to do końca typowe serie superbohaterskie, więc przeciwników lateksu też prosimy o pozostanie.
Continue Reading »
komiks Paweł on 07 sty 2008
Sypnęło śniegiem i zapowiedziami…
Proszę, proszę… Zmiana daty u niektórych wydawców komiksów wywołała szok, powodując obudzenie z zimowego snu. Continue Reading »
komiks Paweł on 01 gru 2007
11/11 = Niepodległość
Dziennik Pogromcy: Mandragora nadal nie daje znaku życia. Za to Manozoku drgnęło! Przechodząc dziś koło Komikslandii (w światku komiksowym znanej jako „Buce z metra”) zauważyłem kątem oka „Authority:Zaćmienie”. Wreszcie! Niestety nie miałem gotówki, więc recenzja jakoś w okolicach poniedziałku… Była też „Pierwsza Brygada”, która też powinna się zmieścić w budżecie.
Tymczasem wydawnictwo, z którym noszę się od dobrych dwóch tygodni. Zdążyłem zrecenzować je w „Wolnym Dostępie” i tam dostało całkiem pozytywną notę. Jednak im dłużej jej mam, tym bardziej ambiwalentne staje się moje postrzeganie.
blog & komiks Paweł on 20 lis 2007
To już ostatni wpis techniczny. Obiecuję.
Wyjątkowo szybko funkcjonalność gotowego Wordpressa przestała mi wystarczać. W weekend zabrałem się za szukanie serwera - na początek darmowego. Znalazłem Freehostia.com - w USA. Poszukałem opinii jak działa - Michał, także używający WordPressa, twierdzi, że nieźle. Wczoraj nastąpiły szybkie przenosiny - z nieocenioną pomocą Fanatyka - i już mogę cieszyć się pełną dowolnością w konfiguracji tego miejsca. Tym sposobem verminard.wordpress.com przechodzi do historii. Więcej o zmianach nie napiszę, po prostu będzie je widać, a ja tymczasem będę pisał o rzeczach ciekawszych. O!
A w tej chwili mogę donieść, że w moje ręce wpadła już druga część Suppli, strona Mandragory od paru dni nie działa (ostatnia kopia w Google z 11 listopada), a Manzoku spóźnia się z zapowiadanymi premierami. Nihil novi sub sole… Na pocieszenie mogę komiksiarzy zaprosić na “Wolny dostęp” jutro wieczorem.

